Ekspozycja Muzeum Historii Polski

 Projekt: 2011

Inwestor: Muzeum Historii Polski, pierwsza nagroda w konkursie

Lokalizacja: Warszawa

Zespół: Boris Kudlička, Marcin Mostafa , Natalia Paszkowska, Michał Bartnicki, Maciej Burdalski, Iwona Borkowska, Mateusz Pakuła, Antoni Szubski

Współpraca:

PLATIGE IMAGE

Koncepcja: Marcin Kobylecki, Krzysztof Noworyta

Art director: Jakub Jabłoński

Modelowanie: Sebastian Ośka

Animacja: Alan Uran, Dominik Wawrzyniak, Wojciech Bagiński, Tomasz Dyrduła (Juice), Magdalena Samosiej (Juice)

Wizualizacje: Damian Bajowski, Marcin Panasiuk

Rozległa i wielowątkowa opowieść, jaką jest historia Polski, powinna mieć czytelny motyw przewodni, który zepnie klamrą wydarzenia całej wystawy i będzie czytelny na wszystkich jej poziomach. A zarazem będzie na tyle uniwersalny, że zwiedzający mimo różnic wiekowych i kulturowych, będą mogli się z nim identyfikować. Istnieje szeroki zbiór wielu pokrewnych skojarzeń charakteryzujących polskie dzieje – patriotyzm, walka, niepodległość, ojczyzna etc. Ideą najbardziej nośną i uniwersalną jest wolność. Najlepiej definiuje to wszystko, co w historii Polski najważniejsze. Chcemy by osoba wychodząca z muzeum po obejrzeniu całej ekspozycji miała czytelny pogląd, że wszystko co dobrego i złego wydarzyło się w naszej historii, wydarzyło się z powodu wolności – jej nadmiaru, braku i trudu walki o jej odzyskanie. Jednocześnie komunikujemy, że „pragnienie wolności“  przenikało w różnym natężeniu, wszystkie dziedziny życia – kulturę, gospodarkę, naukę. Było motywacją potężnych operacji politycznych, jak i decyzji w codziennym życiu.

Idea wolności umożliwia spotkanie dwóch narracji – świata wielkiej polityki i zwykłego obywatela. Zwiedzający zachowa balans między tymi oboma diametralnie różnymi opowieściami, gdy zrozumie co jest ich wspólnym mianownikiem. Wskazując wolność jako ideę spajającą opowieść o polskiej tożsamości nie narzucamy interpretacji wydarzeń. To zostawiamy zwiedzającemu. Mówimy jedynie co było ich motywacją. Przestawiamy akcenty sygnalizując, że w tej opowieści ważniejsze niż zapamiętanie wybranych wydarzeń jest zrozumienie czemu one służyły i jakie rodziły konsekwencje.

Punktem wyjścia do stworzenie całościowej narracji jest zbudowanie szybkiej ścieżki zwiedzania, która stanowić będzie kręgosłup wystawy. W warstwie merytorycznej szybką ścieżkę tworzą przełomowe momenty z historii Polski. Ich suma tworzy szybką ścieżkę zwiedzania. W skali całej wystawy powinno to być osiem punktów: chrzest, rozbicie dzielnicowe, wolna elekcja, rozbiory, niepodległość, II wojna i solidarność. Wydarzenia te zostaną zaprezentowane poprzez wynikające z nich długofalowe procesy, wskazując zwiedzającemu na ich przyczynowo-skutkowe efekty w różnych obszarach życia – kultura, gospodarka, religia, nauka etc.

Formą przestrzenną dla kolejnych etapów szybkiej ścieżki zwiedzania będą gniazda (nazwa robocza) – duże, interaktywne instalacje, zajmowujące centralne miejsce w każdej galerii. Gniazda będą miały zróżnicowany kształt i estetykę, adekwatną do prezentowanej treści i wzmacniającą komunikatywne przedstawienie informacji. Procesy w gniazdach, zobrazowane będą za pomocą atrakcyjnych wizualnie animacji komupterowych. W zależności od tematu oparte będą na innej estetyce, od prostych graficznie ikonografik, po spektakularne odtworzonie całego świata danej epoki. Priorytetem w prezentowaniu procesów jest za każdym razem ich komunikatywność i wizualna atrakcyjność. Mają dac zwiedzającemu ogólny pogląd na dany temat. Dzięki temu, wszystko co zwiedzający zobaczy po zwiedzeniu centralnej instalacji będzie uzupełnieniem nabytej już wiedzy. Wyznaczając punkty milowe narracji pragniemy nadać tej opowieści filmowy charakter. Chcemy w przestrzeni muzeum osiągnąć maksymalnie jak to tylko możliwe efekt zaskoczenia, a zarazem poczucie ciągłości akcji. Będzie się to wyrażać przede wszystkim w tym, że instalacje będą widoczne między sobą. Oglądając jedną, widz będzie już widział następną, w takim położeniu, które nasunie mu na myśl logiczne powiązanie następujących po sobie momentów historii.

 

Nadrzędnym hasłem, które przyświecało projektowaniu ekspozycji w jej materialnej warstwie była ‚obojętna forma poruszająca treść’. Pracując nad abstrakcyjnymi bryłami, które nabierają znaczeń dopiero odpowiednio oświetlone, ubrane w projekcje i ekspozyty, mamy pewność stworzenia struktury ponadczasowej i uniwersalnej, czytelnej w odbiorze dla zwiedzających w różnym wieku i z różnym kulturowym bagażem. Projekt ekspozycji w pełni wykorzystuje potencjał zapisany w projekcie architektonicznym Muzeum – ogrom niezdefiniowanej i oświetlonej dziennym światłem przestrzeni ekspozycyjnej. Przestrzeń ta wymaga dopowiedzenia i wprowadzenia pewnej dramaturgii, wewnętrznych podziałów. Z drugiej strony prostota i szczerość architektury samego Muzeum zobowiązuje do podobnego podejścia do jego wnętrz, co znowu wpisuje się z jednej strony w najlepsze modernistyczne tradycje przedwojennej Warszawy, z drugiej, w najnowsze światowe trendy w projektowaniu obiektów muzealnych.

Podział na strefy zdeterminowany narracją ekspozycji, nie został stworzony poprzez wprowadzenie ścian czy oddzielnych pomieszczeń – struktura ewoluuje tworząc kolejne przestrzenne układy. Drogę zwiedzania rozpoczynają organiczne formy, ‚głazy’, gdzie toczy się opowieść o początkach państwa polskiego. Chrzest jest pokazany w koncentrycznie zorganizowanym układzie elementów, które wraz z rozwojem historii organizują się ortogonalnie tworząć plac na rzucie kwadratu. Na środku placu zwiedzający odnajduję kapsułę – obcą formę bedącą swoistym transporterem na miejsce interesującej akcji, czyli na pole elekcyjne. W kolejnej strefie rozbiorów gęsta już urbanistyczna struktura lewituje nad głowami, rozdarta na trzy tematyczne działy.  Niepodległość tworzą ulatujące bryły poszczególnych obiektów, wypełnione realistycznym kontentem – kiosk, kino, teatr. Uosabiają marzenie o ‚szklanych domach’ jednocześnie dając odech przez nastepną strefą, II Wojny. Tutaj zwiedzający widzą miasto już zniszczone, ekpozycja tworzy układy przypominające zdefragmentowane domy i ulice między nimi. Ostatni etap ekspozycji silnie zdeterminowany układami brył to PRL, gdzie ich dominanty przywodzą na myśl potężne bloki. Stąd zwiedzający przechodzą do ogrodu wolności zataczając symboliczną pętle z początkiem ekspozycji. Warto podkreslić, że swoista urbanistyka ekspozycji rozgrywa się na z góry rozplanowanej siatce, widocznej w posadzce i w większości podziałów – jej rygorystycznym zasadom formowania przestrzeni wymykają się tylko incydentalnie wyjątkowe ważne wydarzenia, zmieniające bieg historii – np. chrzest, czy pole elekcyjne.